Społeczność
Gwiazdy
Polska Tori Amos dostała od internautów pięćdziesiąt tysięcy dolarów na nagranie płyty ! | Polska Tori Amos dostała od internautów pięćdziesiąt tysięcy dolarów na nagranie płyty ! |
Julia ma już pięćdziesiąt tysięcy dolarów na nagranie płyty. Zrzucili się nią fani, gdy usłyszeli jej piosenki w holenderskim serwisie internetowym. O Julii Górniewicz pisze brytyjski "Guardian", a olsztynianka porównywana jest do znanej Tori Amos.
W serwisie Sellaband muzycy amatorzy mogą zamieszczać swoje utwory. Jeśli internauci uwierzą w talent wokalisty lub grupy, mogą wpłacać pieniądze na nagranie płyty. Minimalna wpłata to dziesięć dolarów. Trzeba jednak zebrać aż 50 tysięcy, żeby wykonawca wszedł do studia. W nagrodę wpłacający dostają pierwszy egzemplarz płyty i mają współudział w dalszych zyskach. Po informacji, która ukazała się w ogólnopolskim dzienniku, fani zareagowali błyskawicznie i olsztynianka Julia Górniewicz zebrała brakującą sumę.Życie Julii Górniewicz vel Julii Marcell (nazwisko od ulubionego artysty wokalistki Marcela Duchampa) nabrało teraz tempa. - Siedzę 24 godziny na dobę przed komputerem i nic nie robię, tylko odpisuję na maile i odbieram telefony -śmieje się Julia. Reakcja fanów na głos Julii zaskoczyła wokalistkę. Niektórzy wpłacali po dwa tysiące dolarów. Każdy chciał dorzucić swoją cegiełkę. Brakujące dziesięć tysięcy Julia uzbierała w ciągu trzech godzin. Zaskoczeni byli nawet twórcy serwisu. Na pewno pomogła publikacja w ogólnopolskim dzienniku i brytyjskim "Guardianie". Tam w artykule "Ludzie jutra" Chris Salmon porównał styl Julii do amerykańskiej wokalistki i pianistki Tori Amos, wykonawczyni softrockowych ballad. Olsztynianka ma już propozycje koncertowe. W listopadzie zagra we Wrocławiu i Gdańsku. - Chciałabym też zagrać w Olsztynie - mówi Julia. - Staram się właśnie dogadać z jednym z klubów. - Śpiewałam i grałam od dzieciństwa - opowiada wokalistka. - Ale wszystko trafiało do szuflady. Zdecydowałam się w końcu nagrać amatorsko płytę, żeby rozdać ją znajomym i rodzinie. Potem nagrania dostały się do internetu, m.in. do YouTube. W końcu Julia trafiła w sieci na holenderską stronę i zaczęła się burza. - Za dwa tygodnie jadę do Berlina - wyjaśnia Julia. - Mam wybrać studio i producenta. Płyta powinna powstać w ciągu sześciu miesięcy. Mam już zebrany materiał. Oprócz porównań do Tori Amos, pojawiają się także skojarzenia z twórczością Reginy Spektor (nowojorskiej wokalistki i pianistki). Julia Marcell - Jack the Ripoff: Źródło: Karol Fryta - Gazeta Olsztyńska
|
Żaden komentarz nie wystawiony
| « poprzedni artykuł |
|---|