Zdarzyło Ci się rozkraczyć samochodem w nieoświetlonym terenie? Mamy doskonałe rozwiązanie Twojego problemu! Jeśli przypadkiem masz ze sobą zwykły ołówek, jesteś uratowany.
Wystawiony przez sprobuj samemu, z 24-05-2008 23:40, , Gość
3. sprobuj samemu
sprobuj samemu wlozyc tki uklad do gniazdka 230V. efekt mrowany... kula swiatla/ognia z okolic grafitu, niestety powoduje wybicie korkow, ale czasem sie to przydaje (np. matura ja z kolega robilismyto co lekcje angola zeby przepadla bez jakichkolwiek zajec... aha, nie polecam tego robic w domu, bez znajomosci przepisow bhp i doswiadczenia z pradem...
Wystawiony przez Cowboy-78, z 24-05-2008 19:14, , Gość
4. WOW
Chcę zobaczyć to na żywo jak facet przykłada żarzące się druty do przewodów paliwowych..... może lepiej od razu podpalić w gaźniku.... płonące auto daje masę światła....
Wystawiony przez marmez, z 24-05-2008 06:05, , Gość
5. Miłego zapychania
Miłego zapychania życzę potem, w aucie to już lepiej żarówkę jakąkolwiek wykręcić i podłączyć do akumulatora. Niemniej eksperyment ciekawy. Któreś z prototypów żarówek tworzonych przez edisona to był jakiś sznurek pokrywany grafitem.